piątek, 17 stycznia 2014

Zakupy ostatniego miesiąca (haul)

Hejka!
Dzisiaj postanowiłam, że pokarze wam moje zakupy ostatniego miesiąca. Nie ograniczałam się co do samych kosmetyków czy ciuchów. Będzie wszystkiego po trochu. Ten post nie został stworzony dlatego, że chcę się pochwalić zakupionymi rzeczami tyko po to, żeby powiedzieć wam czy dane sklepy są godne uwagi itp.
 Najpierw ciuchy. Na pierwszy ogień idzie marynarka ze Staradivariusa.
Jest czarna z grubymi metalowymi suwakami, które pełnią funkcje ozdobne oraz praktyczne ( stanowią otwór do kieszeni). Kupiłam ją na przecenie za 79,99zł a wcześniej kosztowała 129,99zł. Już od dłuższego czasu szukałam klasycznej, eleganckiej marynarki i wreszcie znalazłam. Było jeszcze kilka kroi i kolorów.
Następnie moja sukienka na bal karnawałowy w szkole. Jeszcze ją trochę ulepszę, ale na razie wygląda tak :
Jest czarna w białe kropeczki . Po bokach białe, aksamitne wstawki (wyszczuplające:) i kieszonki na dole (dość ukryte).
Zakupiłam ją w Mohito. Nigdy nie sądziłam, że kiedykolwiek tam coś kupię, ale jestem bardzo zadowolona. Zapłaciłam za nią 89,99 więc to nie jest jakaś wygórowana cena. Był na prawdę duży wybór. Polecam:)
Jak już jesteśmy w tematyce karnawału to do kompletu mam jeszcze buty. Oczywiście musiałam zdecydować się na niski obcas, bo wciąż jestem kontuzjowana.
Czarna ekoskóra, na czubkach i obcasach lakierowana. Na froncie są kokardki. Zakupiłam w NewLook u, ale przy kasie okazało się, żę nie kosztują 49,99zł tylko 99,99zł. Nie miałam wyjścia i kupiłam ale na drugi raz będę porządnie sprawdzała ceny.
Teraz małe zakupy z Lidla. Kupiłam sobie świece zapachową w ozdobnym szkle.
Chciałam, żeby w moim pokoju jakoś pachniało. Jest to firma Voyage i ja mam zapach Honolulu Hawaii. Rzeczywiście ładnie pachnie i już długo się u mnie pali. Przypomina mi o wakacjach przez szatę graficzną 'słoiczka'. Polecam kupić na próbę, ponieważ kosztuje tylko ok. 6 zł.
Następnie krem do rąk za jedynie 3 zł.
Bardzo dobrze nawilża i chroni ręce. Co mogę więcej powiedzieć o kremie do rąk? Jest okay.
 
Przejdźmy do mojego zamówienia ze sklepu internetowego ladymakeup.pl. Obawiałam się, że paczka nie dotrze ale jest. Swoją drogą, jestem bardzo zadowolona z działania paczkomatów InPost. Serdecznie polecam tę formę przesyłki. Zamówiłam 2 rzeczy: pędzel i eyeliner.
Pędzel - Hakuro H24- tak miękkiego i wielofunkcyjnego pędzla jeszcze nigdy nie miałam. Można nałożyć nim róż, puder, bronzer i jak by się ktoś uparł to i podkład. Kosztował ok. 25 zł i jest w pełni godny swojej ceny. Eyeliner żelowy z Essence - kolor Midnight in Paris - głęboko czary liner w żelu. Jest trochę suchy, ale to może tylko moja sztuka była w ten sposób wadliwa. Jeszcze uczę się go nakładać, ale chyba muszę zainwestować w przeznaczony do tego pędzelek.
  Jeszcze jedna rzecz, ale tym razem nie zakupiona w Internecie lecz w Naturze. To Perfect Cover Stick z Kobo Profesional. Korektor w sztyfcie, ale o kremowej konsystencji (chodzi o to że sunie po twarzy tępo nie orając). Ja mam kolor 103 Beige. Dorwałam go na przecenie za 9,99zł. Tak naprawdę nie wybrałam się do drogerii konkretnie po ten produkt ale panicznie potrzebowałam korektora punktowego więc go kupiłam.
 To by było na tyle. Mam nadzieję, że tym postem wam w czymś pomogłam.
Do następnego
The Madlenia


sobota, 11 stycznia 2014

Tag Jak wyobrażam sobie siebie za 10 lat

Cześć!
Straciłam wenę do pisania postów. Długo zastanawiałam się co was zaciekawi. Zaczęłam szukać fajnych tagów i znalazłam właśnie ten: Jak wyobrażam sobie siebie za 10 lat. W przeciwieństwie do moich rówieśniczek mniej więcej wiem co chcę robić w życiu. Wymyśliłam sobie kilka pytań, na które postanowiłam odpowiedzieć.
 1. Czym będziesz się zajmować? - Widzę dla siebie tylko jedną drogę zawodową - medycyna.
 Za te 10 lat będę już ją kończyła. Teraz mam fazę na bycie anestezjologiem (lekarzem wprowadzającym pacjentów w narkozę), ale prawdopodobnie to jeszcze mi się sto razy zmieni. Nie widzę siebie w roli prawnika, matematyka, fizyka, geografa, architekta. Nic z tych rzeczy. Kręci mnie biologia (mowa tutaj o anatomii człowieka) i chemia.
 2. Gdzie będziesz mieszkała? - Już teraz wiem, że będę mieszkała w Warszawie, ponieważ mamy tam mieszkanie i mój tata tam pracuje.
 3. Jaki będzie Twój stan cywilny?- Jeszcze panna, ale już z narzeczonym :)
 4. Będziesz gdzieś dorabiała? - Jeśli podczas studiów znajdę na to czas to i owszem. Nie powstydziłabym się pracować w kawiarni, księgarni, drogerii, ale nie wiem czy miałabym taką możliwość.
 5. Dzieci? - Jeszcze nie czas. Najpierw muszę skończyć studia i zostać lekarzem oraz oczywiście wyjść za mąż.
 6. Własne mieszkanie/dom? - Myślę, że wtedy będę zbierać na swoje mieszkanie.
To tyle. Jeśli macie jeszcze jakieś pytania do tego tagu, napiszcie pod spodem.
Do następnego
Papa
TheMadlenia

piątek, 3 stycznia 2014

Kosmetyczne hity 2013 + przemyślenia na początek

Hej!
 Nie wiem jak wy, ale ja dzisiaj miałam dzień wolny od szkoły. Wracam do niej dopiero we wtorek. Nie mogę uwierzyć, że już ta laba dobiega końca. Co prawda nawet wypoczęłam, ale nie spełniłam do końca swoich książkowych obietnic ( że przeczytam co najmniej 2 książki). Nie załamuję się, bo wiem, że moje województwo ma ferie jako jedno z pierwszych więc znowu będzie trochę luzu. Niestety nigdzie nie jadę ze względu na kontuzję nogi, która się już wlecze ponad 0,5 roku. No, ale pociesza mnie fakt, że będę wtedy mogła pisać dla was więcej postów :)
 Przejdźmy do głównego tematu czyli moich kosmetycznych ulubieńców 2013. Ten rok był dla mnie przełomowy w kwestii makijażu i większego dbania o siebie. Zaczęłam się malować regularnie w wakacje. Teraz nie wykonuje sobie makijażu tylko na wyjścia (turnieje taneczne :(   ) jak to było wcześniej, ale w każdy weekend i dzień wolny od szkoły. Gromadzę coraz więcej kosmetyków, testuje, sprawdzam i mam z tego ogromną radochę. Co nieco już potrafię. Zaczęłam okazyjnie malować mamę, rzadziej babcię i siostrę cioteczną. Wydzieliłam sobie kategorie. Wymienię głównie produkty do makijażu. Zaczynamy!
1.) Podkład: Typowego podkładu nie używam, ale krem BB owszem. Mój jest z firmy UnderTwenty.
     Obecnie używam koloru 01 Light Beige, natomiast latem 02 Natural.    Dobrze się spisuje, ale jego krycie jest raczej lekkie, a trwałość średnia.



2.) Puder:  Najlepszy jaki do tej pory znalazłam ( do cery słonnej do młodzieńczego trądziku, w niskiej cenie i dostępny drogeryjnie) to Compact Powder z Synergen (odcień Sand 05 ) dostępny w Rossmannach.

 3.) Korektor: a) pod oczy: W tym roku tak owego nie używałam, ale ostatnio zmówiłam w Avonie i czekam na "dostawę" u swojej konsultantki (matki chrzesnej :> ).
b) na drobne niedoskonałości: Miss sporty So Perfect Stay użyłam bardzo często, ale obecnie kolor, który mam jest za ciemny (003 Dark). Moim zdaniem jak na korektor w sztyfcie ma zbyt suchą formułę.
 4.) Bronzer: Szczerze mówiąc bardzo sporadycznie używałam tego produktu, 
a mowa tutaj o bronzerze z Collistara (4.4 Hawaii Mat).
5.) Róż : Mam dość dużą paletę z Sephory, w której jest kilka róży i właśnie tych używam.
6.) Rozświetlacz: Nie posiadam, ale używam rozświtlających róży.
7.) Baza pod cienie: Ja mam jedną z najlepszych tanich baz pod cienie - I love stage z Essence. Utrzymuje cienie na swoim miejscu przez długi czas. Na początku wydawało mi się, że mnie uczula, ale to był fałszywy alarm.
8.) Cienie: Oprócz moich wymarzonych cieni z Inglota, które już wam kiedyś pokazywałam (Tag YT makes me buy it - kilka postów wstecz), bardzo polubiłam moje cienie z palety Sephora Nude. Co prawda szampańskie cienie z tej palety się osypują, ale są na to sposoby :D.
9.) Kredka do oczu: Mój hicior to samotemperująca się kredka z Avonu Always on point (black). Zanim poznałam magię eyelinerów żelowych posługiwałam się tylko nią. Właściwie na niej się uczyłam . Jest bardzo zadawalająca, ale po jakimś czasie się wykrusza.
10.) Eyeliner: Muszę powiedzieć, że jednak moim ulubieńcem roku w tej kategorii jest Essence 2in1 eyeliner pen. Dzięki cienkiej końcówce po jednej stronie można wykonać bardzo precyzyjną kreskę wzdłuż linii rzęs, a grubsza końcówka pomaga w zrobieniu jaskółki ( haczyka, zakończenia kreski - jak zwał tak zwał). Muszę powiedzieć, że po 3 miesiącach używania już prawie całkowicie wysechł, ale i tak jest moim debeściakiem.
11.) Maskara: Tutaj produkt z Avonu- superExtend Extreme maskara. Mega wydłuża z racji tego, że zawiera drobinki sztucznych rzęs, które przyklejają się do naszych. Efekt jest BARDZO zadawalający, ale maskara się osypuje. No cóż. Każdy produkt ma plusy i minusy, ale jeszcze żaden nie sprawił, że moje rzęsy były takie długie.
12.) 3 naj pędzle : Powiem tylko tyle genialny - Inglot 6SS, mniej genialny, ale niezły - Inglot 29PO i spoko, dwustronny (do nakładanie cieni, skośnościęty do eyelinera) pędzel z Sephory ( ten który był w tej palecie nude - zdjęcie powyżej).
13.) Pomadka: Ponownie Avon -  Extra Lasting w kolorze pink peach. Przepiękny kolor, długotrwały, śliczny efekt. Nic więcej mówić nie trzeba.
14.) Błyszczyk : Znów Avon:D Tym razem błyszczyko-szminka w kolorze perfect nude. Fajny uniwersalny kolor, a co do trwałości specjalnie długo się nie trzyma.
 
15.) Paznokcie: a) odżywka : Eveline Cosmetics Total Action 8w1 - już ją znacie z moich zdobień,
b) lakier: W tej kategorii mam dwóch ulubieńców: Rimmel London Salon Pro with Kate 317 Hip Hop i Rimmel London 60 secounds 500 Caramel Cupcake. Ten pierwszy już po pierwszym dniu przeciera się na końcach natomiast ten drugi utrzymuje się bardzo długo. c) Top coat: Kupiłam go dopiero pod koniec roku, ale jest nawet ok, a chodzi o Eveline Cosmetics Płynne Szkło Top Coat. Jeszcze za wiele o nim nie jestem w sanie powiedzieć.
 
To tyle. Mam nadzieję, że mój post się komuś przydał i kogoś zainteresowałam. Tradycyjnie proszę o wasze opinie w komentarzach.
Do następnego. Papa
TheMadlenia
*Na napisanie następnego posta będę miała czas dopiero na początku weekendu. Oczekujcie :)