Hej. Wczoraj były Mikołajki! :)
Czy Wam też udziela się ta świąteczna atmosfera tak jak mnie ?
Ostatnio myślę tylko o świętach. Nawet wczoraj wybrałam się z przyjaciółką do galerii, aby kupić prezenty pod choinkę dla naszych rodzin. To jakieś szaleństwo. Po trzech godzinach chodzenia od sklepu do sklepu wreszcie kupiłyśmy to czego mam było trzeba. Przez całe dnie nucę utwory typu ,, Last Christmas". Nie mogę doczekać się BN.
To była mała dygresja na początek. Przyjdźmy do tematu.
Postanowiłam, że napiszę wam co myślę o książce, którą ostatnio przeczytałam, a mianowicie ,,Igrzyska śmierci" Suzanne Collins.
Jest to opowieść o dziewczynie, która mieszka w państwie stworzonym na ruinach Ameryki Północnej. Główna bohaterka, Katniss Everdeen po śmierci ojca przejmuje jego obowiązki (zarabia sprzedając na czarnym rynku upolowaną zwierzynę, aby utrzymać chorą matkę i młodszą siostrę).
Każdego roku organizowane są głodowe igrzyska, zawody na śmierć i życie, które są transmitowane w telewizji. Z każdego dystryktu losowaną jedną dziewczynę i jednego chłopaka. Do wzięcia udziału w turnieju zastaje wylosowana dwunastoletnia Primrose Everdeen, młodsza siostra głównej bohaterki. Katniss zgłasza się na ochotnika tym samym ratując dziewczynkę od pewnej śmierci podczas igrzysk. Drugim "wybrańcem" został niejaki Peeta Melark, syn piekarza. Oboje jadą na szkolenia poprzedzające zawody. Następnie głodowe igrzyska rozpoczynają się. Wiele zawodników ginie już pierwszego dnia. Na szczęście Katniss i Peeta uchodzą z życiem. Podczas igrzysk napotykają na swojej drodze mnóstwo przeszkód, ale wszystko kończy się dobrze mimo tego, że autorka trzyma nas w napięciu do ostatnich rozdziałów. W powieści występuje również wątek miłosny. Pod koniec Katniss nie wie czy wybrać Peetę czy swojego przyjaciela od kołyski, Galea.
Książka Susanne Collins BARDZO mi się podobała. Autorka stopniuje napięcie, pisze w pierwszej osobie, lekko i mimo trudnej tematyki tą pozycję czyta się szybko i przyjemnie. Jak już kiedyś wspomniałam nie przypadł mi do gustu wątek zmiechów czyli potworów stworzonych ze szczątków zmarłych zawodników, ale to jest szczegół wiec nie skreślajcie przez to tej książki. Wydawało mi się, że ,,Igrzyska śmieci" muszą być jakimś fenomenem skoro są tak zachwalane i ubóstwiane. Nie wiele się pomyliłam. Jest to zdecydowanie pozycja godna waszej uwagi.
Powstał również film na podstawie tej książki. Nie oglądałam go, ale myślę, że jest różnie dobry (widziałam część drugą i bardzo mi się podobała).
Ogólne wrażenie : bardzo wciągająca książka fantastyczna, mój numer jeden ostatnich miesięcy
Moja ocena : 8,5/10
Mam nadzieję, że zachęciłam was do przeczytania lub odświeżenia sobie tej pozycji, bo jest świetna (pomijając zmiechy, za co odjęłam punkty). Napiszcie co sądzicie o takich krótkich recenzjach.
To tyle. Do następnego. Papa
The Madlenia


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz